Kremy z filtrem – przez cały rok?

O kremach z filtrem UV przypominamy sobie najczęściej wtedy, gdy wraz z pierwszymi promieniami letniego słońca, półki popularnych drogerii zapełniają się kosmetykami „na plażę”. Tymczasem coraz więcej mówi się o używaniu filtrów przeciwsłonecznych przez cały rok.

Jak to właściwie jest?
Od końca października do – mniej więcej – połowy marca, ciągle narzekamy na brak słońca w naszym klimacie. Liczba godzin słonecznych drastycznie spada. Co nie oznacza, że o promieniowaniu ultrafioletowym mamy zupełnie zapomnieć.

Przez cały rok jesteśmy poddawani działaniom promieniowania UVA, nawet w pochmurne dni. Promieniowanie to przenika przez chmury (a także np. szyby samochodowe) i stanowi 95% promieniowana ultrafioletowego, które dociera do powierzchni Ziemi. Wnikają one w głębokie warstwy skóry i są odpowiedzialne są za jej fotostarzenie się (zwiotczenie i utratę jędrności), alergie „na słońce” (zaczerwienienia, swędzenia, podrażnienia), przebarwienia i plamy na skórze, a także, niestety, przyczyniają się do rozwoju nowotworów skóry.

Z kolei dzięki promieniowaniu UVB, które stanowi 5% promieniowania UV i jest zatrzymywane przez chmury, możemy cieszyć się piękną opalenizną. Promienie te stymulują wytwarzanie pigmentu, a także witaminy D. Jednak przy dłuższej ekspozycji powodują oparzenia słoneczne, gdyż ich działanie koncentruje się na powierzchownych warstwach skóry – naskórku. Nie przenikają przez szyby, jednak docierają np. przez wodę, stąd poparzenia słoneczne podczas kąpieli. One także mają szkodliwy wpływ na DNA komórek skóry, co może prowadzić do jej nowotworów.

Co z witaminą D3?
Do biosyntezy witaminy D potrzebna jest pewna dawka promieniowania UVB, dlatego przebywanie na słońcu jest może być wskazane w celu zapobiegania objawom niedoboru tej witaminy i rozwoju krzywicy, jednakże nie może ono być długotrwałe. W naszym klimacie, lekarze zgodnie wskazują na potrzebę suplementacji witaminą D przez cały rok, nie tylko dla dzieci, ale także osób dorosłych. Odpowiednie dawki zalecane są indywidualnie.

Bardzo przydatny w ocenie wielkości (i szkodliwości) promieniowania ultrafioletowego jest Indeks UV. Podawany jest w prognozach pogody i ma pomagać nam w dbaniu o ochronę skóry. Warto sprawdzać jego wartość, szczególnie w nowych miejscach, które odwiedzamy w czasie wakacji – i tych egzotycznych, dalej na południe, a także tych zimowych.

Śnieg odbija 85% promieniowania słonecznego, działając praktycznie jak lustro. Ponadto wraz ze wzrostem wysokości nad poziomem morza promieniowanie ultrafioletowe zwiększa się. Na przykład na wysokości około 3000 n.p.m. występuje 2x większe natężenie promieniowania UVB i około 1,5x większe natężenie promieniowania UVA, niż na wysokości poziomu morza. Na poziomie Morza Martwego, które leży na wysokości około -400 m n.p.m. promieniowanie UVB prawie nie występuje. W Polsce najwyższe dawki promieniowania, a więc najwyższe wartości Indeksu UV występują w Tatrach.

Pamiętajcie o stosowaniu kremu z filtrem podczas ferii zimowych – to konieczność! Ważne są także dobre okulary przeciwsłoneczne z filtrem, najlepiej w kolorze ciemnobrązowym, szarozielonym czy granatowym – te nie powodują rozszerzenia źrenic.

Należy także wspomnieć o konieczności stosowania preparatów z filtrem po wszelkich zabiegach kosmetologicznych na skórze – jest ona bardziej wrażliwa, skłonna do przebarwień, podrażnień. Nie zapominajcie o tym nawet w pochmurne dni.

Jaki krem wybrać?
Najzdrowsze dla naszej skóry są filtry mineralne – fizyczne – najczęściej jest to tlenek cynku (ma zdolność do blokowania niemal całego spektrum promieniowania UV) i dwutlenek tytanu. Preparaty z filtrami mineralnymi są znacznie lepiej tolerowane przez wrażliwą, skłonną do alergii skórę. Tworzą na skórze ochronną warstwę, która odbija promienie słoneczne działając jak mikrolustro. Są zaporą dla promieni UVB i części widma UVA. Dodatkową zaletą kosmetyków z filtrem mineralnym jest duża stabilność. W miarę upływu czasu nie tracą swoich właściwości i mogą dobrze chronić skórę, pod warunkiem że nie zostaną z niej starte. Ponieważ filtry mineralne są bezpieczne dla skóry, preparaty z nimi możemy stosować praktycznie przez cały rok. Kosmetyki z filtrami fizycznymi są dostępne naszym Instytucie – m.in. marki Dermaquest i Dermomedica. Polecamy stosowanie ich po wszelkich zabiegach na skórze twarzy.

Filtry chemiczne z kolei są to różnego rodzaju substancje, które mają zdolność do absorbowania promieniowania ultrafioletowego, tworząc dobrą ochronę szczególnie przed promieniowaniem UVA. Niestety, wnikając w wierzchnie warstwy naskórka, często wywołują reakcje alergiczne – szczególnie w przypadku cer wrażliwych może dojść do pieczenia, swędzenia i szczypania skóry. Filtry chemiczne, w przeciwieństwie do filtrów mineralnych, nie są tak stabilne na słońcu. Pod wpływem promieniowania ultrafioletowego przechodzą w stan wzbudzony, a następnie wydzielają ciepło. Ponieważ lepiej chronią przed promieniowaniem UVA, ale nie pozostają bez znaczenia dla naszej skóry, warto stosować je w połączeniu ze stabilnymi filtrami mineralnymi podczas bardzo silnego promieniowania latem, oraz w górach, na narciarskich urlopach.